Nadchodzi taki czas w życiu każdego rodzica, że jego dziecko, niezależnie od metodyki wychowania go zaczyna używać niecenzuralnych słów. Zastanawiamy się wtedy, skąd mogło ono nabyć tych złych nawyków? Może podczas zabawy z rówieśnikami w piaskownicy, czy na placu zabaw, może usłyszało Nasze – dorosłe rozmowy ze znajomymi, lub też nauczyło się tego w szkole od starszych dzieciaków. Jeśli już spotka Nas to przykre doświadczenie i będziemy mieć taki właśnie problem z Naszą pociechą trzeba to jak najszybciej rozwiązać.

Dla każdego rodzica wysoka kultura osobista ich dziecka powinna naprawdę być sprawą priorytetową i to właśnie powinni mieć przede wszystkim na uwadze. To, jak wychowamy dziecko zależy od metod wychowawstwa oraz kultury rodziców, a także tego, jakim językiem posługujemy się w domu. Czasami również jest tak, że dziecko nie od razu, bądź też nie zawsze używa wulgarnych słów celowo, specjalnie, tylko powtarza usłyszane gdzieś słowa i wyrażenia nie czyniąc tego świadomie, nie znając ich prawidłowego znaczenia.

Z opowieści jednego z moich szefów mam ciekawy przykład, a muszę dodać, że to bardzo katolicka i kulturalna rodzina, otóż podczas porannych przygotowań w dzień Wigilii jego mały, 2 i pół letni synek rano wstając wszedł do kuchni i widząc rozbitą na ziemi miskę i wylaną z niej masę na jakąś potrawę – nie pamiętam tego dokładnie stanął i krótko stwierdził – oooookuuułaaa.... Wiadomo – rodzice i siostra w szoku, bo niby skąd takie małe dziecko może znać takie słownictwo. Doszli wtedy do wniosku, że być może podczas spacerów dziecko zainspirowane wypowiedzią jakiegoś starszego pana zapamiętało je i uznało za ciekawe i pełne emocji. Tak naprawdę nie ma rady na to, by wychować Nasze dzieci w pełnej kulturze, jedni mówią, że kulturę wynosi się z domu, inni zaś, że kultury człowiek uczy się całe życie, aczkolwiek dziecko musi samo nauczyć się ważnych wartości, które ukształtują jego kulturę osobistą i cechy charakteru.